Recenzja lakierów Da Vinci i INGLOT 203

wtorek, maja 01, 2012 3 Comments A+ a-

Dzisiaj krótkie recenzje dwóch lakierów:
* Da Vinci od Verony o numerze 23
* Inglot 203






Zacznę od lakieru Da Vinci. Numer 23 to pudrowy, "brudny", jasny róż. Nałożyłam dwie warstwy, mimo to widać prześwity. Lakier nie rozprowadza się równomiernie, zostawia smugi,  bardzooo długo schnie. Nie pomaluje nim więcej paznokci, chociaż jest bardzo tani (około 3zł na bazarku).

INGLOT 203 to mój faworyt. Mam go już mnóstwo czasu ( data przydatności minęła powyżej roku temu). Tak, jak twierdzi producent, jest to lakier " z unikatowymi pigmentami geometrycznymi i holograficznymi". Świetnie się rozprowadza, nie gęstnieje, dosyć szybko schnie. Warto zaznaczyć, że odcień hologramów zmienia się w zależności od lakieru podkładowego.



Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

3 comments

Write comments
Kamila
AUTHOR
1 maja 2012 11:58 delete

delikatny i stylowy manicure. ni lubię nudziaków, ale u kogoś nie przeszkadzają mi. :)

Reply
avatar
ejndzel
AUTHOR
1 maja 2012 18:04 delete

eleganckie połączenie:)

Reply
avatar
jjjustii
AUTHOR
3 maja 2012 12:08 delete

Z flejksami świetne; też chciałam kupić te Inglotowe flejksy ale zdecydowałam się na mySecret, bo tańsze troszkę.

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com