Słów kilka o zmywaczu Isana

czwartek, sierpnia 02, 2012 7 Comments A+ a-

W Rossmannie skusiłam się na migdałowy zmywacz do paznokci firmy Isana. Był akurat w promocji, więc pomyślałam dlaczego nie? Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, ale mi on niestety nie odpowiada. Czekałam tylko, aż do końca zużyję całą buteleczkę. Po pierwsze nie cierpię jego zapachu. Strasznie drażnił mój nos i powodował duszenie się. Denerwowało mnie także mocne wysuszenie płytki i skórek wokół paznokci. Za wadę mogę uznać obecność acetonu w składzie. Jeżeli chodzi o samo zmywanie to większych zastrzeżeń do niego nie mam- swoją funkcję spełniał.










Według producenta:
Skład:


Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

7 comments

Write comments
2 sierpnia 2012 13:25 delete

No ja też go lubię, ale została mi resztka ok. 1/5 butelki i kurde coś się z nim stalo.. nagle zaczął zostawiać biały nalot, który ciężko było zmyć.. jakby się utleniał, czy coś:/ śliski na paznokciu jak.. może pozostawię bez porównania ;)

Reply
avatar
jjjustii
AUTHOR
2 sierpnia 2012 17:11 delete

U mnie też się całkiem dobrze spisuje.

Reply
avatar
MałaCzarna
AUTHOR
2 sierpnia 2012 21:26 delete

A ja go uwielbiam, przede wszystkim za zapach :P

Reply
avatar
lady_
AUTHOR
2 sierpnia 2012 21:37 delete

bardzo go lubię:)

Reply
avatar
3 sierpnia 2012 10:08 delete

muszę spróbować - miałam bardzo dobry Schleckera, ale chyba go wycofali :(

Reply
avatar
jolkag78
AUTHOR
3 sierpnia 2012 20:35 delete

chyba mam ta wersje, czeka w zapasie. mam nadzieję, ze mi jednak skórek nie będzie wysuszał

Reply
avatar
Kamila
AUTHOR
4 sierpnia 2012 14:14 delete

ja używam od zawsze biedronkowego. niby nie ma acetonu, ale nie wierzę im. :P

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com