Jak okiełznać brokat? Część 1

wtorek, grudnia 18, 2012 13 Comments A+ a-


Witam Was serdecznie :)

Ponieważ w najbliższych postach będą obecne brokaty ( przypominam, że jest to moja "kuracja" na wzmocnienie złamanego paznokcia) postanowiłam, że zdradzę Wam kilka sekretów dotyczących ich użycia. 
Może, któraś z notek stanie się dla Was inspiracją i pomysłem na szalony, oryginalny i co najważniejsze mocno zauważalny wzorek na sylwestrową noc :).

Moja wiedza na temat brokatów nie jest obszerna i zawodowa, ale może ułatwi komuś pracę z brokatami, która nie jest uważana za najprzyjemniejszą i łatwą.

Postanowiłam, że nie napiszę jednej, długiej notki, lecz podzielę ten temat na aż trzy posty:

1. Na co zwrócić uwagę kupując brokat? Jakie mamy rodzaje brokatu?
2. "Domowe" sposoby na nakładanie brokatu na paznokcie.
3. Jak zetrzeć brokatowy wzorek?



No to zaczynamy...

Gdzie możemy dostać brokat?

Brokat do paznokci niczym nie różni się od tego przeznaczonego do posypywania ciała, dekoracji makijaży, czy nawet do dzieł plastycznych. Jeden z moich brokatów kupiłam w Empiku, część dostałam jako gratisy przy kupowaniu ozdób, dostałam w prezencie lub kupiłam przez internet. Sądzę, że w każdej mniejszej drogerii, pasmanterii czy sklepie z artykułami plastycznymi znajdą się niewielkie paczuszki brokatów. Jeżeli nie macie czasu na ich poszukiwanie, zamówcie przez internet, a jeszcze do sylwestra przesyłka na pewno dotrze.

Na co zwrócić uwagę kupując brokat?

Rzeczą oczywistą jest, że najpierw patrzymy na kolor ;) Gama kolorystyczna jest ogromna, więc jeżeli nie możecie zdecydować się który kolor wybrać, kupcie kilka mniejszych zestawów, bo jestem pewna, że nie uda Wam się zużyć wszystkiego...,chyba że planujecie kilka wzorków przy użyciu jednego brokatu.

Drugą ważną rzeczą jest sposób zapakowania brokatu. Ja swoje brokaty mam przechowywane w:


Może uznacie, że sposób przechowywania brokatu jest mało istotny, ale ja po zapoznaniu się z kilkoma opakowaniami, widzę różnicę w jego wydobywaniu:). 

Uważam, że najlepsze są słoiki i pojemniki, szczególnie te szerokie i wysokie. W ich przypadku możemy cały paznokieć zatopić w brokacie, bez wyjmowania brokatu z "opakowania". Unikamy w ten sposób większego bałaganu i doskonale widzimy ile nam jeszcze zostało go do zużycia.

Fiolka zajmuje mało miejsca i jest bardziej poręczna niż słoik oraz zauważyłam, że jest najbardziej odporna na wysypywanie, gdy np fiolka nam spadnie na podłogę. Jednakże brokat należy wysypać na paznokieć, co powoduje bałagan wokół naszego stanowiska pracy i problem z wsypaniem resztek z powrotem do fiolki.

Niestety nie polecam Wam saszetek...okropnie wyjmuje się z nich brokat, przykleja się on do folii przez co wszędzie jest go pełno, więc mnóstwo z tym roboty i marnowanie czasu na sprzątanie.


Jakie mamy rodzaje brokatu?

Ja znam dwa :) A jak jest z Wami?




Grube ziarno w rzeczywistości jest o wiele mniejsze niż piegi. Wydaje mi się, że łatwiej się nakłada brokat o takim ziarnie.



 Drobne ziarno przypomina grubością piasek lub pył. Trudniej sprząta się taki brokat :)


Kolejny post z cyklu "Jak okiełznać brokaty" powinien pojawić się jeszcze w tym tygodniu :)

Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

13 comments

Write comments
18 grudnia 2012 13:17 delete

świetnie trafilaś z brokatową serią postów bo chyba spróbuję nałożyć brokat na sylwestra :))

Reply
avatar
tamit24
AUTHOR
18 grudnia 2012 13:39 delete

świetny post, ciekawie napisany i bardzo na czasie- zgadzam się ze wszystkimi uwagami w 100% :D

Reply
avatar
asia:)
AUTHOR
18 grudnia 2012 13:47 delete

Zawsze robiąc wzorek z brokatem mam go wszędzie. Czekam na kolejne posty z tej serii:)

Reply
avatar
tamit24
AUTHOR
18 grudnia 2012 13:55 delete

jeśli chodzi o rodzaje brokatu, to (ostrzegam nie znam się na tym profesjonalnie!) najbardziej lubię takie a la holograficzne- srebrne: z różowo-niebiesko białymi refleksami. spotkałaś się z takimi? na na ogół bardzo drobniutkie.

Reply
avatar
jjjustii
AUTHOR
18 grudnia 2012 14:29 delete

Świetny pomysł na post, mam kilka brokatów grubszych i tych z mniejszym ziarnem ale nieczęsto po nie sięgam, mam problem z okiełznaniem ich jednak świąteczny okres zachęca do zabawy brokatami.

Reply
avatar
adorianna
AUTHOR
18 grudnia 2012 17:06 delete

ciekawa seria, oryginalna,:)

Reply
avatar
Kamila
AUTHOR
18 grudnia 2012 17:36 delete

świetny post. :)

Reply
avatar
Madzia
AUTHOR
18 grudnia 2012 21:53 delete

bardzo przydatny post :)

Reply
avatar
Patrycja
AUTHOR
19 grudnia 2012 00:23 delete

Ciekawy post, czekam na więcej :)

Reply
avatar
PureMorning
AUTHOR
19 grudnia 2012 08:50 delete

Bardzo przydatny post. Ja jestem ciekawa jak najlepiej nakładać brokat. Zawsze mam z tym problem.

Reply
avatar
ejndzel
AUTHOR
20 grudnia 2012 00:39 delete

brokaty to temat na topie :) nawet ja ostatnio mam ochotę "błyszczeć" :>

Reply
avatar
20 grudnia 2012 17:55 delete

wydaje mi się, że to właśnie brokat "pyłek", który mieni się w różnych kolorach w zależności od światła i jest bardzo drobnego ziarna :)

Reply
avatar
Ola Zuba
AUTHOR
21 grudnia 2012 23:07 delete

Ooooo! Dzięki!!! Nareszcie wiem, jak okiełznać brokat!!! ^^ wypróbuję na Sylwestra ^^ Dzięki! Dzięki! Dzięki!!!
Zapraszam również do mnie: http://nail-art-ola.blogspot.com/ Dopiero zaczynam wkraczać w ten magiczny świat :)

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com