Dlaczego zdecydowałam się na kurację z Mollon Pro, czyli kilka słów o odżywkach Eveline i Joko

niedziela, grudnia 08, 2013 9 Comments A+ a-


Cześć dziewczyny!

Dokładnie wczoraj zakończyłam trzeci tydzień kuracji odżywczej z Mollon Pro. We wstępnych planach miałam prowadzić kurację przez 4 tygodnie, ale zdecydowałam się na skrócenie tego czasu o jeden tydzień. Najważniejsze, że moja kuracja trwała więcej niż 7 dni i była przeprowadzona systematycznie. Zanim przejdę do opisywania rezultatów chciałabym Wam dzisiaj napisać dlaczego w ogóle zdecydowałam się na jej rozpoczęcie. Dla nas - fanek pomalowanych paznokci myśl o noszeniu przez kilka tygodni tylko bezbarwnej odżywki przyprawia  o dreszcze, a ja bez wahania postanowiłam temu podołać...





Będzie to luźna, krótka "historia" o moich paznokciach przeplatana recenzjami dwóch myślę, że znanych Wam odżywek.

Zanim na dobre wkręciłam się w lakieromaniactwo często z zachwytem połączonym z zazdrością przeglądałam blogi o paznokciach. Zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że ktoś, kto maluje praktycznie raz na tydzień paznokcie może cieszyć się mocną i zadbaną płytką. A ja...nie dość, że mam drobnej budowy paznokcie, to jeszcze na dodatek strasznie łamliwe i rozdwajające się. Po pewnym czasie zauważyłam, że moje paznokcie rozdwajają się zazwyczaj wtedy, gdy nie są pomalowane. Tak oto zaczęłam praktycznie nie rozstawać się z lakierami i problem z rozdwajaniem się znikną. (Chcę podkreślić, że może być to tylko moje dziwne złudzenie, więc proszę traktujcie te zdania z przymrużeniem oka. Najważniejsze dziewczyny to zdrowa dieta, mało urazów,odpowiednie piłowanie i oczywiście geny). Niestety problem z łamaniem się nadal mnie męczył. Testowałam wiele odżywek i tych sklepowych i tych "domowej roboty", a poprawy nie widziałam żadnej. W końcu trafiłam na...



...odżywki firmy Eveline. Najpierw stosowałam odżywkę 8w1 i pierwsze rezultaty widziałam już po miesiącu. Moje paznokcie były wręcz idealne - twarde, nierozdwajające się i w naturalnym kolorze. Moją wielką radość wywołało także odkrycie, że wydłużyła mi się płytka. Nigdy nie stosowałam tej odżywki codziennie. Muszę przyznać, że nie słuchałam zaleceń producenta, który nie radzi stosować jej przez dłuższy czas...wydaje mi się, że ja ją stosowałam przez rok jako bazę pod kolorowe lakiery (czyli malując średnio co 5 dni). Kiedy zużyłam wersję 8w1 sięgnęłam po "Efekt jak z salonu" (dokładnie tą na zdjęciu powyżej). Po wykorzystaniu 1/4 buteleczki stwierdziłam, że czas odpocząć od odżywek zawierających Formaldehyd w składzie. Osobiście  należę do grona osób, którym Eveline w żadnym stopniu nie zaszkodziło, a wręcz uratowało paznokcie. Niemniej jednak warto dmuchać na zimne i stosować odżywki według zaleceń producenta. 

Pod koniec sierpnia tego roku zaczęłam szukać jakiejś alternatywnej odżywki, która zastąpi wcześniejszą. Wybór padł na Joko Bio Ultra Utwardzenie...




 Joko Bio również stosowałam według mojej wcześniejszej zasady - czyli jako bazę pod każdy lakier.

12 września moje paznokcie nadal prezentowały się tak samo, jak w trakcie stosowania Eveline, czyli o tak:




Niestety z tygodnia na tydzień ich stan się pogarszał i zaczęły się łamać dosłownie jeden po drugim...




W tym miejscu uprzedzę Wasze pytania...nie zmieniłam diety, nie zmieniłam trybu życia, nie miałam sytuacji stresowych, zmieniłam tylko odżywkę...

Pogarszający się stan moich paznokci utwierdził mnie w przekonaniu, że:

1. odżywka Eveline jest skuteczna do czasu, aż nie przestaniemy jej używać. A paradoks tej sytuacji jest taki, że jak będziemy ją długo używać, to możemy mieć jeszcze większe problemy.
2. odżywka Joko Bio nie potrafiła utrzymać w dobrym stanie moich paznokci, a im dłużej ją stosowałam, tym coraz bardziej łamały mi się paznokcie.


Ciągle powtarzałam sobie, że to tylko chwilowe pogorszenie kondycji i na siłę stosowałam Joko Bio z nadzieją, że stanie się cud. Moje "DOŚĆ" pojawiło się dopiero, gdy złamały mi się paznokcie o kilka milimetrów poniżej linii uśmiechu i zobaczyłam krew. Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie rzuciłam Joko po pojawieniu się pierwszego złamania.

Tak właśnie zdecydowałam się na rozpoczęcie kuracji z Mollon Pro, a jej efekty zobaczycie w jutrzejszej notce.

Jestem bardzo ciekawa, co Wy dziewczyny sądzicie o odżywkach: Eveline i Joko?



Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

9 comments

Write comments
8 grudnia 2013 19:12 delete

czytałam wiele złych recenzji na temat odżywek Eveline, może to co 'wyprawia' z paznokciami jest zasługą formaldehydu, który ma w swoim składzie? Przecież on powoduje denaturację białka - czyli ścinanie... o ile dobrze wszystko kojarzę ;p

Reply
avatar
Zu
AUTHOR
8 grudnia 2013 19:27 delete

ja nigdy nie używałam joko, ani eveline 8 w 1. ale nawet jak kupiłam sobie chyba właśnie "paznokcie jak z salonu" eveline to po tym, czego się naoglądałam w internecie, po prostu bałam się jej używać. długo za to używałam (właśnie jako bazy pod lakier) - chyba rok - nail teka II, ale on też ma formaldehyd, o czym dowiedziałam się dopiero po roku stosowania, ale nic mi się nie stało z paznokciami, poza tym, że jakby nail tek przestał tak cudownie działać i właśnie znów zaczęły mi się rozdwajać paznokcie... wtedy sięgnęłam po sally hansen miracle cure i najpierw ochy i achy, a potem (po połowie) buteleczki jakoś też przestał już tak cudownie działać. teraz używam odżywki z żelazem od paese, no i zobaczymy jak się sprawdzi (wydaje mi się, że też ma formaldehyd?) ;)
i szczerze to jestem bardzo, bardzo ciekawa jak radzą sobie te odżywki mollon :) więc czekam niecierpliwie na jutrzejszy post ;)
[oho, ale się rozpisałam :P]

Reply
avatar
kendall
AUTHOR
8 grudnia 2013 19:41 delete

nie narzekam na stan moich paznokci i nie używam odżywek, a jeśli coś zawiera formaldehyd to trzymam się od tego z daleka, bo wolę dmuchać na zimne. jestem bardzo ciekawa efektów tej kuracji bo moja mama już nie radzi sobie z łamliwymi paznokciami.

Reply
avatar
8 grudnia 2013 20:07 delete

Jestem bardzo ciekawa efektów kuracji z Mollonem. Myślę, że jednak nie wiele osób ją zna, więc taki post się przyda. Mi bardzo pomogło olejowanie paznokci, a ostatnio rybki GAl z kreatyną.

Reply
avatar
Agni
AUTHOR
8 grudnia 2013 20:47 delete

Ja z Eveline miałam przygody. Stosowałam Diamentowa od kiedy tylko wyszła na rynek i działała super (wtedy jeszcze chyba nie miała takiego składu). Potem polecono mi 8w1 i cierpiałam od pierwszego razu. Wróciłam do Diamentowej i... też cierpiałam O.o mniej, ale zawsze. Stosowałam ją tylko dorywczo, ale też zauważyłam, że w momencie jej odstawienia stan moich paznokci zdecydowanie się pogorszył. I to jest w nich straszne ;( Dlatego jestem ciekawa jak Ci się ta kuracja spisała, bo niedługo sama ją chyba zastosuję!

Reply
avatar
Alieneczka
AUTHOR
8 grudnia 2013 22:57 delete

tez dzis o tej kuracji Mollon pisalam ;)

Reply
avatar
mixoflife
AUTHOR
9 grudnia 2013 00:17 delete

już nie mogę się doczekać aż pokażesz efekty :)
Joko nigdy nie miałam, a Eveline się bałam... :/

Reply
avatar
Marlenails
AUTHOR
9 grudnia 2013 11:09 delete

ta seria Mollona wydaje się bardzo ciekawa i dobra, z tego co słyszałam od producentów - skusili mnie na nią :D

Reply
avatar
Olaa
AUTHOR
10 grudnia 2013 13:49 delete

Od odżywek Eveline trzymam się z daleka, natomiast Joko mam już trzecią buteleczkę: miałam Bombę witaminową, Ekspresowe wzmocnienie, a teraz mam Preparat proteinowo-krzemowy i jestem zadowolona. I te Joko polecam koleżankom :) ale fakt jest też taki, że ja nie mam dużych problemow z paznokciami i Joko zaspokaja moje niewielkie potrzeby;)

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com