Lemax w odcieniu klasycznym i delikatnym

piątek, lutego 21, 2014 17 Comments A+ a-


Cześć dziewczyny!

Znowu powieje delikatnością na blogu, ale najwidoczniej obecna aura sprzyja do tego, bym częsciej sięgała po tego typu lakiery. W ostatnim poście jako tło pod naklejki pojawił się lakier Lemax. Niestety nie wiem, jaki jest jego numer/nazwa, bo moja buteleczka jest nieoznakowana. Pierwszy raz mam styczność z lakierami tej firmy i nie orientuję się, czy trafiłam na jakiś wyjątek, czy żaden z odcieni nie ma przypisanego numeru. Może Wy się orientujecie?









Muszę przyznać, że sam odcień bardzo mi się podoba (ogólnie jest to bardziej przybrudzony fiolet, niż krem, czy róż), ale ostatecznie lakier nie zyskał mojej przychylności.

Zacznę może od przyjemniejszej części, czyli tego, co oprócz koloru przypadło mi do gustu. Są to:
+ pędzelek
+ konsystencja
+ krycie

Pędzelek jest wystarczająco szeroki, aby precyzyjnie pomalować płytkę i bez problemu manewrować nim wokół skórek.
Konsystencja mojego lakieru jest rzadka, ale nierozlewająca się na wszystkie możliwe strony.
Mimo, że lakier należy do jasnych, krycie osiągnęłam przy trzech cienkich warstwach (może gdyby konsystencja była bardziej gęsta, krycie udałoby mi się osiągnąć po drugiej warstwie).





Brzmi fajnie, ale niestety jeżeli spojrzymy na jego wady, lakier nie wyda już się nam tak bardzo atrakcyjny, jak na pierwszy rzut oka. Do wad należą:
- długi czas wysychania
- kiepska trwałość

Czekanie na moment, gdy lakier całkowicie wyschnie to straszna męczarnia. Mogę położyć go na równi z lakierem Safari, który miałam możliwość wypróbować. Nawet mój ulubiony top coat nic nie pomógł, bo po po paru godzinach zauważyłam dziwne nierówności spowodowane prawdopodobnie dotknięciem jakiejś faktury np. ubrania. Jestem osobą wiecznie w ruchu, więc krótki czas schnięcia to jest obowiązkowy warunek, po którym oceniam, czy lakier się nadaje do użytku, czy nie. Mój Lemax w odcieniu przybrudzonego fioletu więcej nie pojawi się na moich paznokciach (zwróciłam uwagę na odcień, bo w swojej kolekcji mam jeszcze dwa inne Lemax'y, którym dam szansę, na poprawienie opinii na temat marki).
Kiepska trwałość, czyli w moim przypadku 2 dni.






Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

17 comments

Write comments
E.
AUTHOR
21 lutego 2014 19:41 delete

Bardzo fajny kolor, taki delikatny. Idealny pod jakieś zdobienia;) Miałam chyba za 2 czy 3 lakiery tej firmy, ale trwałość miały podobną...dwa dni to max.
Udanego weekendu!:)

Reply
avatar
Nanusia ;)
AUTHOR
21 lutego 2014 19:42 delete

Przepiękny! Poluję właśnie na coś takiego delikatnego i jakoś nie mogę! :(
Z Lemaxów kocham ich marmurki :)

Reply
avatar
21 lutego 2014 19:44 delete

kiedyś miałam jakieś lakiery tej firmy i niestety nie wysychały też... a szkoda bo kolory mają świetne :)

Reply
avatar
21 lutego 2014 19:46 delete

Aj trwalosc i cz.schniecia niestety jest istotna sprawa. Ja mam problem z czekaniem.. eh najlepiej żeby schly w mgnieniu oka :)

Reply
avatar
Lanelle
AUTHOR
21 lutego 2014 20:21 delete

bardzo ładny kolor, masz przepiekne paznokcie!

Reply
avatar
Cytrynka
AUTHOR
21 lutego 2014 20:52 delete

rownież jestem anonimowym obserwatorem u Ciebie, mam kilka lemaxow ale jeszcze ich nie uzywalam, kolor mi sie podoba mam podobny z my secret

Reply
avatar
21 lutego 2014 21:06 delete

Długi czas wysychania to dla mnie już jest powód żeby go nie kupić, a szkoda bo kolorek jest piękny :)

Reply
avatar
Sylwia
AUTHOR
21 lutego 2014 21:28 delete

Kurcze mijam codziennie stoisko z lakierami Lemax:) Kolor wygląda bardzo fajnie na paznokciach, elegancko i daje wrażenie zadbanych czystych paznokci:)) Chyba się skuszę bo ich cena jest bardzo niska:)

Reply
avatar
Monik
AUTHOR
21 lutego 2014 21:55 delete

kolorek jest taki obłędny i taki delikatny :D

Reply
avatar
21 lutego 2014 22:55 delete

Mój Lemax też jest anonimowy! Kolorek jest fajny, ostatnio lubię takie jasne odcienie ;) A trwałość to zależy, bo mojej mamie i mi się utrzymuje fajnie :) Ale ja mam ten marmurek, to może inna konsystencja i trwałość ;)

Reply
avatar
21 lutego 2014 23:31 delete

cudowny kolor! mega!

weronikarudnicka.pl

Reply
avatar
Contagiada
AUTHOR
21 lutego 2014 23:35 delete

Ja mam dwa lakiery z tej firmy i obydwa schną oszałamiająco szybko :) A ten ma uroczy kolorek :)

Reply
avatar
SheLazY
AUTHOR
22 lutego 2014 00:58 delete

fajny ten odcień, potrzeba mi takiego jasnego i kremowego różu... ale zawsze trafiam na pół transparentne ;/

Reply
avatar
olaeey
AUTHOR
22 lutego 2014 13:16 delete

Ja wielbię właśnie takie naturalne subtelne kolory. W żywych i odważnych kolorach mam wrażenie, że moje dłonie wyglądają gorzej.. :D

Reply
avatar
Marlena Ś
AUTHOR
22 lutego 2014 21:09 delete

uwielbiam takie kolorki :)

Reply
avatar
22 lutego 2014 21:53 delete

wyglada bardzo ladnie, szkoda tylko, ze krotkotrwaly. Nie mialam niestety nigdy lakierow z tej firmy. Pozdrawiam cieplutko i dolaczam do obserwatorow :D

Reply
avatar
28 lutego 2014 16:22 delete

uwielbiam! taki delikatny. super *-*

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com