Zakupy w drogerii Rossmann

wtorek, maja 13, 2014 13 Comments A+ a-


Wyprzedaże szaf w drogeriach Rossmann możemy uznać za zakończone. Sama skorzystałam tylko z jednego cyklu: zniżki na lakiery i szminki. Chwyt marketingowy widać, że owocny - byłam w trzech Rossmannach i w dwóch z nich szafy dosłownie puste. Oczywiście były jakieś resztki (czyt. otwarte i rozwarstwione lakiery, zjedzone szminki...), ale z tych nienadających się nawet do kategorii testery.  Zachowania ludzi nie mam ochoty komentować, zresztą same wiecie, jak jest :).
Po zrobieniu wycieczki do dwóch drogerii straciłam nadzieję, że cokolwiek znajdę. W jednym z Rossmannów sprzedawczyni wyjaśniła mi, że nie nadążają z wystawianiem towarów-faktycznie, gdy otwierała magiczne szuflady pod każdą z szaf widziałam zafoliowane jeszcze kosmetyki. Czy towar znalazł się na półkach? Tego nie wiem, bo nie wróciłam do tego Rossmanna. 
Wracając z uczelni przypomniało mi się, że niedaleko mojego osiedla otworzyli w niewidocznym miejscu maleńki Rossmann (ukryty Rossmann - super, nie będzie rzucających się na szafy kobiet ;)). Miałam rację, mało znany Rossmann okazał się oazą drogeryjną - tylko dwie klientki i pełne szafy. Pamiętacie jak przed zakupami zrobiłam listę wymarzonych produktów? Moja lista praktycznie w całości uległa zmianie :).



1. Insta-Dry Top Coat nie było, więc skusiłam się na Dry&Go Drops. Szału nie robi, ale fajnie nawilża skórki. Podoba mi się sposób nakładania preparatu za pomocą pipetki. Szczegółowa recenzja będzie w przyszłym miesiącu, gdy uda mi się użyć go 5-10 razy.

Cena regularna: 36,99 zł
Cena promocyjna: 18,13 zł


2. Miałam kupić pomadkę Lovely Color Wear Long Lasting, ale żaden z dostępnych kolorów mnie nie zachwycił. Zdesperowana na kupno pomadki w formie pisaka zdecydowałam, że kupię ten z firmy Astor (Soft Sensation). Mój kolor to 013 Magic Magenta. Nie żałuję zakupu - kolor bardzo mi się podoba, sposób aplikacji jeszcze bardziej, a nawilżenie ust to dla mnie ideał. Trochę przeszkadza mi zapach...
A i zapomniałabym: trwałość też bardzo dobra. Kropka na nosie nie chciała się zetrzeć, musiałam sięgnąć po płyn do wodoodpornego demakijażu (nie pytajcie jak szminka znalazła się na moim nosie, do tej pory jest to dla mnie wielka, niewyjaśniona zagadka).

Cena regularna: 26,99 zł
Cena promocyjna: 13,23 zł





3. Kolejna szminka i znowu magenta (Maybelline nr 310 Mad for magenta). Najwidoczniej mam ostatnio bzika na punkcie tego koloru, bo zbieżność nazw zobaczyłam dopiero po powrocie do domu. Szukałam czegoś podobnego do fuksji i wypadło na nią. Elegancka, zdecydowanie jaśniejsza niż się spodziewałam, ale dobrze nawilża. Jeżeli chodzi o trwałość, to nie sprawdzałam jej w trudnych warunkach, więc jeszcze się nie wypowiem.

Cena regularna: zgubiłam rachunek, ale według cennika na stronie internetowej Rossmann koszt szminki to 28,79 zł


4. Blog lakierowy a ja kupiłam tylko jeden lakier? Starzeję się :) Mimo, że za jakością lakierów Wibo nie przepadam, skusiłam się na piasek z kolekcji Candy Shop. Numeru brak, ale na stronie Wibo widnieje jako dwójka (niestety mój kolaż zawiera numer 1). Pokażę Wam go jeszcze w tym tygodniu.

Cena regularna: 6,99 zł
Cena promocyjna: 3,43 zł





A jak Wasze zakupy? Skusiłyście się na coś, czy trzymałyście się z dala od drogerii?


Cześć, jestem Kinga - autorka dwóch blogów. Jeden w 100% kobiecy o tematyce paznokciowej: www.callais-nails.blogspot.com. Na blogu znajdziesz między innymi zdobienia wykonane na moich naturalnych paznokciach oraz recenzje lakierów i ozdób do paznokci. Jest to mój najstarszy blog, który niestety nie prowadzę dość regularnie. Blog traktuję jako początek mojej blogowej przygody i pamiętnik ze zdobieniami, dlatego zdecydowałam się na pozostawienie go nadal aktywnego w sieci. Drugi blog jest połączeniem portalu internetowego i osobistego bloga. Znajdziesz go pod adresem: www.smartlifestyle.pl. Strona prowadząca jest na bieżąco i zawiera różnorodną tematykę (podróże, kulinaria, kosmetyki, motywacja, psychologiczne ciekawostki itp.)

13 comments

Write comments
yzma87
AUTHOR
13 maja 2014 17:33 delete

Ukryty Rossmann to jest to ;-)) Uwielbiam Color Whisper :-)

Reply
avatar
Pea
AUTHOR
13 maja 2014 17:34 delete

Też się skusiłam na pomadkę Maybelline :)

Reply
avatar
Optymistyczna
AUTHOR
13 maja 2014 18:21 delete

Również kupiłam pomadkę w kredce z Astor ale w kolorze 009. Jestem z niej bardzo zadowolona ;) Color Whisper mam w swoich zbiorach ale w numerze 130 - jak mam ładnie wypielęgnowane usta, to wygląda po prostu bajkowo :)

Reply
avatar
Monik
AUTHOR
13 maja 2014 18:32 delete

u mnie też w Rossmanie same pustki były , prawie zero lakierów ale udało mi się kilka zdobyc :D

Reply
avatar
viola siwiec
AUTHOR
13 maja 2014 18:41 delete

super produkty wybrałaś :D

Reply
avatar
Angie Blue
AUTHOR
13 maja 2014 19:33 delete

Mam ten różowy piasek z wibo właśnie na paznokciach :)

Reply
avatar
Katrina
AUTHOR
13 maja 2014 19:58 delete

Ja kupiłam kilka lakierów, ale tych na które najbardziej czekałam niestety nie było.

Reply
avatar
Mania
AUTHOR
13 maja 2014 21:13 delete

Ładnie Ci w Magenta :D
P.S. Kolarz?

Reply
avatar
Madeleine
AUTHOR
13 maja 2014 21:56 delete

Ja jak stałam przy szafach w Rossmannie i mówiłam tylko pod nosem 'Nienawidzę ludzi!'. Jak można się zachowywać w taki sposób? Wszystkie pomadki otwarte, rozwalone - szkoda słów...

Reply
avatar
Callais
AUTHOR
13 maja 2014 22:03 delete

Aaaa..dzięki i przepraszam :) Taki paskudny błąd, że aż nie wierzę, że go przeoczyłam :) Za dużo myślę o rowerzystach ostatnio ^^

Reply
avatar
Una
AUTHOR
13 maja 2014 23:20 delete

Miałam dokładnie to samo. Zamiast zakupowego szaleństwa - niesmak...

Reply
avatar
14 maja 2014 16:18 delete

U mnie tak samo :/ Szafa Wibo praktycznie pusta...

Reply
avatar
Mania
AUTHOR
15 maja 2014 18:13 delete

Haha, zrozumiałe :D Ale na początku nie ogarnęłam, o co chodzi ;)

Reply
avatar

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem. Zapraszam także do korespondencji mailowej na callais.blog@gmail.com